Tekst został opracowany przez dr n. med. Małgorzata Zięba

Odkrycie, jakiego dokonał jakiś czas temu zespół badawczy z Cambridge University, to wiadomość, która musi znaleźć się na naszym blogu, dlatego odświeżamy temat.

Naukowcy pod kierownictwem polskiej Profesor Magdaleny Żernickiej-Goetz przeprowadzili szereg badań na myszach, w których filmowali i analizowali ruchy cytoplazmy komórki jajowej tuż po wniknięciu do niej plemnika. Następnie sklasyfikowano zarodki właśnie według zaobserwowanych ruchów na dobrze i źle rokujące. Zarodki zaliczone do grupy dobrze rokujących trzykrotnie częściej były w stanie rozwinąć się w młode myszy.

Takie same ruchy cytoplazmy występują podobno w ludzkich zarodkach. Jest to więc bardzo istotne odkrycie dla doskonalenia techniki zapłodnienia in vitro.

Wprowadzenie badania ruchów cytoplazmy mogłoby stanowić rodzaj metody pozwalającej na szybką, trafną i mało inwazyjną ocenę potencjału rozwojowego zarodka.

Problemem, obniżającym skuteczność zapłodnienia pozaustrojowego jest to, że część zarodków po transferze do macicy matki przestaje się rozwijać. Obecnie stosowane nieinwazyjne metody oceny potencjału rozwojowego zarodków nie dają pewności, że embrion będzie prawidłowo się rozwijał i dojdzie do jego implantacji. Możliwość zastosowania dodatkowego parametru oceny mogłaby zwiększyć trafność wyboru do transferu zarodka/zarodków o największym potencjale rozwojowym.

Badanie ruchów cytoplazmy mogłoby więc ułatwić przeprowadzenie zapłodnienia in vitro nie tylko lekarzom, ale i pacjentkom. Nie wiadomo jednak, jaka będzie rola tego odkrycia w dalszym rozwoju metody zapłodnienia pozaustrojowego. Wiele podobnych procedur nie znalazło zastosowania ze względu na różnice między ludźmi a innymi ssakami, na których przeprowadza się badania. Ludzkie komórki rozrodcze charakteryzują inne mechanizmy selekcyjne. By możliwe było wprowadzenie opisanej analizy cyloplazmy do procedury zapłodnienia in vitro potrzebne są więc dalsze badania.