Tekst został opracowany przez dr n. med. Małgorzata Zięba

Kisspeptyna jest hormonem, którego najważniejszą funkcją jest zapoczątkowanie dojrzewania płciowego, zarówno u ludzi jak i u innych ssaków Można powiedzieć, że kisspeptyna jest sygnałem, który rozpoczyna łańcuch przemian fizjologicznych, przygotowujących ciało do rozrodu. Odkrycie tego białka dało odpowiedź na jedno z wielu pytań nurtujących biologów i endokrynologów, dotyczących dojrzewania płciowego i tego, skąd ciało wie kiedy dokładnie ma uwolnić hormony odpowiedzialne za pokwitanie. Pewne jest, że bez sygnału, jakim jest kisspeptyna organizm zatrzymuje się na pewnym etapie rozwoju i nigdy nie będzie zdolny do prokreakcji.

Kisspeptyna – hormon u kobiet

Kisspeptyna już jakiś czas temu stała się obiektem zainteresowania naukowców zajmujących się leczeniem niepłodności. Badacze z Imperial College w Londynie wykazali, że hormon ten pozwala przywrócić płodność kobietom z niskim poziomem hormonów płciowych. Najpierw dowiedli, że podawanie kisspeptyny kobietom płodnym aktywuje produkcję hormonów płciowych. W kolejnym eksperymencie udało im się wykazać, że podawanie kisspeptyny kobietom nie miesiączkującym z powodu braku równowagi hormonalnej, daje podobne rezultaty – prowadzi do wzrostu stężeń we krwi hormonów niezbędnych dla jajeczkowania – LH i FSH. Jako że są to bardzo obiecujące wiadomości, grupa profesora Waljita Dhillo ma nadzieję, że kolejne badania pozwolą na opracowanie terapii kisspeptyną, która przywróci płodność wielu kobietom cierpiącym na zaburzenia hormonalne.

Kisspeptyn, a niepłodność

Ta sama grupa badaczy, we współpracy z dr Geoffreyem Trew z London’s Hammersmith Hospital twierdzi, że to nie jedyna możliwość wykorzystania kisspeptyny w walce z niepłodnością, która dotyczy niestety coraz większej liczby par. Hormon może znaleźć zastosowanie również w procedurze zapłodnienia in vitro. W kwietniu, także w Wielkiej Brytanii, przyszło na świat pierwsze dziecko poczęte nową odmianą metody zapłodnienia pozaustrojowego. Modyfikacja dotyczyła stymulacji hormonalnej kobiety, którą stosuje się w celu pozyskania komórek jajowych. Zamiast jednego z hormonów podawanych standardowo stymulowanym pacjentkom podano właśnie kisspeptynę. Jak twierdzą autorzy eksperymentu, taka modyfikacja pozwala pobudzić jajniki do produkcji komórek jajowych w łagodniejszy, bezpieczniejszy sposób i pozwala na uniknięcie groźnego powikłania, jakie występuje u ok. 1% kobiet poddawanych stymulacji, czyli zespołu hiperstymulacji (OHSS). Po pierwszym sukcesie, konieczne jest przeprowadzenie badań potwierdzających skuteczność i bezpieczeństwo nowej metody. Jeżeli wyniki okażą się obiecujące, stosowanie kisspeptyny może stać się standardem.