Tekst został opracowany przez dr n. med. Małgorzata Zięba.

Jednym z najczęstszych badań wykonywanych w ramach diagnostyki przyczyn niepłodności jest oznaczenie poziomu hormonów we krwi.

Hormony to substancje odpowiedzialne za funkcjonowanie wielu narządów, także układu rozrodczego człowieka. Kontrolują one bowiem przebieg cyklu menstruacyjnego u kobiet oraz spermatogenezy u mężczyzn. Wszelkie zaburzenia tej kontroli mogą być powodem problemów z płodnością.

W przypadku kobiet najczęściej oznacza się poziom we krwi:

  • hormonu antymüllerowskiego (AMH), pozwalającego określić rezerwę jajnikową
  • gonadoliberyny (GnRH) – hormonu podwzgórza odpowiedzialnego za stymulację przysadki do wydzielania gonadotropin
  • hormonu folikulotropowego (FSH) – gonadotropiny stymulującej pęcherzyki jajnikowe do wzrostu i pobudzającej ich komórki ziarniste do wydzielania estrogenów
  • hormonu luteinizującego (LH) – gonadotropiny odpowiadającej za wystąpienie owulacji i wykształcenie się ciałka żółtego
    estradiolu – jednego z estrogenów – dzięki któremu możliwe jest dojrzewanie pęcherzyków jajnikowych, rozrost endometrium, rozszerzenie kanału szyjki macicy, rozrzedzenie śluzu szyjkowego, zmiana perystaltyki jajowodów oraz pH w pochwie (zmiany charakterystyczne dla okresu płodnego!);
  • progesteronu – hormonu odpowiedzialnego za stan błony śluzowej macicy oraz podtrzymanie ciąży
  • testosteronu i innych androgenów, wśród nich także androstendionu i dehydroepiandrosteronu (DHEAS) – hormonów nadnerczowych, podobnych chemicznie do testosteronu i estradiolu; ich zbyt duża ilość może powodować niepłodność u kobiet
  • prolaktyny – hormonu odpowiedzialnego za laktację, hamującego wydzielanie gonadotropin, którego nadmiar poza okresem ciąży i karmienia zaburza prawidłowy przebieg cyklu menstruacyjnego

Zdarza się, że bada się również poziom:

  • kortyzolu – nadnerczowego hormonu stresu oraz hormonu adrenokortykotropowego (ACTH), pobudzającego korę nadnerczy do wydzielania kortyzolu i wielu słabo działających androgenów
    hormonów tarczycy (TSH i T4) w celu wykluczenia niepłodności wynikającej z choroby gruczołu tarczowego

Oznaczenie poziomu hormonów we krwi mężczyzny zazwyczaj wykonuje się, gdy przeprowadzone wcześniej badanie nasienia wykazało istnienie nieprawidłowości. Sprawdza się wtedy, czy krew mężczyzny zawiera prawidłowe ilości:

GnRH oraz FSH odpowiedzialnego za inicjację oraz podtrzymywanie spermatogenezy, a także morfogenezę w obrębie jąder i LH stymulującego komórki śródmiąższowe jąder do wydzielania testosteronu
testosteronu kontrolującego spermatogenezę – jego niedobór może spowodować spadek ilości plemników w spermie prolaktyny oraz hormonów tarczycy.

Mężczyzna może poddać się badaniom w dowolnym momencie. Kobieta natomiast krew do analizy oddać musi kilka razy, w ściśle określonym czasie. Jest to podyktowane przez fazy cyklu menstruacyjnego i zależne od celu badań. Większość badań wykonuje się w I fazie cyklu. Dotyczy to prolaktyny, LH, FSH, androgenów, estradiolu (poznanie jego “wyjściowego” poziomu pomaga w ocenie rezerwy jajnikowej i diagnostyce zespołu policystycznych jajników) i TSH. W drugiej fazie cyklu oznacza się progesteron (ALE 17-hydroksyprogesteron w I fazie, a dokładnie w 3-5 dniu cyklu). Niezależnie od fazy cyklu bada się AMH. W środku cyklu oznacza się poziom LH i estradiolu i zazwyczaj ma to miejsce przy obserwacji cyklu.

Poznanie parametrów krwi obejmujących stężenie powyższych hormonów we krwi pacjenta jest bardzo istotne w procesie poszukiwania przyczyn niepłodności. Często stanowi punkt wyjścia do dalszych badań. Nierzadko pozwala również na szybkie postawienie diagnozy. To wszystko sprawia, że badania hormonalne stanowią pewien standard diagnostyki przyczyn niepłodności.