Tekst został opracowany przez dr n. med. Małgorzata Zięba

Do tej pory sądzono, że jedynie w przypadku kobiet płodność zależy od wieku. Opublikowane przez brazylijskich naukowców badania wskazują jednak, że ten sam problem dotyczy również męskiej części populacji. 

Mężczyzna, w przeciwieństwie do kobiet, produkuje komórki rozrodcze przez całe życie. Nie oznacza to jednak, że decyzję o ojcostwie może odkładać na później. Plemniki co prawda nie starzeją się, ale podobno ich ilość wraz z upływem lat może się zmniejszać. Problem ten szczególnie dotyczy osób, u których stwierdzono oligozoospermię.

Naukowcy z brazylijskich ośrodków badawczych sprawdzili wpływ wieku mężczyzn na liczbę otrzymywanych za pomocą zapłodnienia pozaustrojowego zarodków dobrej jakości, na odsetek prawidłowych implantacji zarodków oraz odsetek uzyskanych ciąż. Okazało się, że u mężczyzn z oligozoospermią częstość prawidłowych implantacji oraz liczba prawidłowych ciąż wraz z wiekiem spada. Dodatkowo obniża się też jakość uzyskanych zarodków. Z każdym kolejnym rokiem szanse na uzyskanie ciąży dzięki zapłodnieniu in vitro spadają o 5%. Ponadto wraz z obniżaniem się wieku ojca, u zarodków częściej pojawiają się wady genetyczne. U dzieci, których ojcowie mieli w momencie poczęcia 45 – 50 lat, znacznie częściej stwierdza się autyzm i schizofrenię. W leczeniu niepłodności powinno się więc brać pod uwagę wiek obojga partnerów.

Według autora książki “The Male Biological Clock” (“Męski Zegar Biologiczny”) dr H. Fisha nie każdy mężczyzna zachowa płodność do późnego wieku, niektórzy nawet całkowicie ją utracą. Naukowcy zachęcają więc, by nie odkładać ojcostwa na później, zwłaszcza, że wraz z wiekiem, prócz spadku ilości plemników w spermie, mogą pojawić się problemy z erekcją i potencją.