Tekst został opracowany przez dr n. med. Małgorzata Zięba

Zajście w ciążę zależy od kilku kluczowych etapów. Pierwszym z nich jest połączenie jajeczka i plemnika, dzięki czemu powstaje zygota, która dzieli się tworząc zarodek. Zarodek przechodzi szereg podziałów komórkowych, osiągając w końcu stadium o nazwie blastocysty, w którym może zaimplantować się w jamie macicy. Nieprawidłowa implantacja uniemożliwia dalszy rozwój zarodka i płodu, stanowiąc jedną z przyczyn problemów z zajściem w ciążę.

Początkowo blastocysta jest zawieszona w jamie macicy. W miarę upływu czasu zaczyna się wykluwać – w otoczce zarodka pojawia się pęknięcie, przez które blastocysta się z niej wydostaje. Jest to moment, w którym jest gotowa na zagnieżdżenie się w macicy. Blastocysta uwalnia specjalne enzymy, które niszczą nabłonek śluzówki jamy macicy, co umożliwia zarodkowi wniknięcie w głąb endometrium, skąd czerpie substancje odżywcze. Stopień inwazyjności blastocysty kontrolowany jest przez samą błonę śluzową wydzielającą specjalne czynniki. Proces ten nie jest możliwy, jeżeli komórki endometrium nie funkcjonują prawidłowo. Co miesiąc, podczas każdego kolejnego cyklu menstruacyjnego, do komórek endometrium docierają liczne sygnały hormonalne, dzięki którym błona śluzowa macicy wzrasta i jest przygotowywana na przyjęcie zarodka. Jest to bardzo złożony mechanizm, który nie został jeszcze dostatecznie dobrze poznany. Jako że jest to jedna z częściej występujących przyczyn niepowodzeń w procedurach rozrodu wspomaganego stosowanych u par cierpiących z powodu niepłodności, naukowcy cały czas starają się poszerzyć wiedzę dotyczącą mechanizmów implantacji zarodka w macicy.

DHEA skutecznym leczeniem

Najnowsze doniesienia wskazują na to, że pomocna może okazać się terapia z zastosowaniem DHEA, czyli dehydroepiandrosteronu. Jest to hormon steroidowy powstający w nadnerczach, o podobnej budowie chemicznej do estradiolu i testosteronu. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Edynburskim pokazały, że komórki endometrium pod wpływem bezpośrednio zastosowanego DHEA wydzielają aż dwukrotnie więcej białek kluczowych dla implantacji zarodka. Na razie badanie przeprowadzono w warunkach in vitro, z wykorzystaniem komórek endometrium pobranych od ochotniczek. Jeżeli jednak jego wyniki się potwierdzą w warunkach in vivo, jest to ogromna szansa na stworzenie nowej terapii w leczeniu niepłodności, zwłaszcza dla kobiet około 40 roku życia, ponieważ poziom DHEA spada wraz z wiekiem, co może być jedną z przyczyn pogarszania się płodności.