Smartfony stały się stałymi towarzyszami i pomocnikami w naszym życiu. Korzystamy z nich przy planowaniu swojego czasu, dla rozrywki, a ostatnio coraz częściej także w celu kontroli naszego trybu życia. Liczniki kroków, spożytych i spalonych kalorii i inne aplikacje związane z tematyką zdrowia stają się coraz popularniejsze. Dotyczy to również płodności.

Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego Georgetown w Waszyngtonie przyjrzeli się niemal 100 aplikacjom zaprojektowanym w celu zapobiegania lub planowaniu ciąży, dostępnym na iTunes, Google oraz Google Play i postanowili sprawdzić ich efektywność i skuteczność.

Według dr Duane, koordynatorki badania, aplikacje związane z płodnością cieszą się coraz większą popularnością i ciągłym wzrostem liczby użytkowniczek, które planują powiększenie rodziny lub przeciwnie – chcą zapobiec zajściu w ciążę.
Większość tych aplikacji, pomimo różnic dotyczących sposobu obsługi, wyglądu interfejsu czy dodatkowych funkcjonalności, opiera się na monitorowaniu przebiegu cyklu menstruacyjnego oraz momentu wystąpienia owulacji, czyli uwolnienia komórki jajowej, która może zostać zapłodniona. Niektóre z programów oferują dodatkowo zapis zmian dotyczących temperatury ciała (która wzrasta zazwyczaj 2-3 dni po owulacji) czy śluzu szyjkowego.

55 spośród niemal 100 wstępnie wytypowanych aplikacji zostało wyłączonych z badania ze względu na oficjalne zastrzeżenie w ich licencji, że nie należy ich używać jako metody zapobiegania ciąży lub dlatego, że nie bazowały ściśle na zasadach FABM („fertility awareness-based methods”, definiowanych przez Amerykańskie Stowarzyszenie Ginekologów i Położników jako wiedza i rozpoznawanie czasu płodnego w cyklu menstruacyjnym).

W celu analizy skuteczności pozostałych, nie wyeliminowanych programów, badacze opracowali 5-punktową skalę oceny 10 wytypowanych przez nich kryteriów, istotnych dla zapobiegania lub planowania ciąży. Okazało się, że prawidłowe określenie dni płodnych umożliwiło 30 spośród analizowanych aplikacji. Spośród nich naprawdę wysoką skutecznością i brakiem błędów charakteryzowało się tylko 6.

Aplikacje nie jako narzędzie przewidujące dni płodne

Podsumowując, naukowcy stwierdzili, że dostępne aktualnie aplikacje nie powinny być stosowane jako narzędzie przewidujące dni płodne, na którym można naprawdę polegać i powinno się do nich podchodzić z przymrużeniem oka. W przypadku gdy chce się zapobiegać ciąży, bezpieczniej będzie zastosować sprawdzoną metodę antykoncepcji. Kiedy z kolei ciążę chcemy zaplanować, najpierw najlepiej poszerzyć swoją wiedzę dotyczącą przebiegu cyklu miesiączkowego opierając się na sprawdzonych, profesjonalnych źródłach.