Krioprezerwacja oocytów staje się coraz bardziej popularna. Jest to sposób zabezpieczenia płodności u pacjentek, które chcą odłożyć macierzyństwo na później, ale też u kobiet leczących się onkolicznie. Ponadto, zgodnie z ustawą o leczeniu niepłodności, w większości przypadków podczas procedury zapłodnienia pozaustrojowego zapłodnieniu można poddać maksymalnie 6 komórek jajowych. Tymczasem zdarza się, że podczas stymulacji i punkcji jajników uzyskuje się większą liczbę dojrzałych oocytów. W takiej sytuacji można je poddać mrożeniu na wypadek, gdyby procedura in vitro okazała się nieskuteczna. Umożliwia to uniknięcie kolejnego procesu stymulacji hormonalnej i zabiegu pobierania oocytów – komórki jajowe można poddać zapłodnieniu po ich rozmrożeniu.

Historia mrożenia komórek jajowych

Historia krioprezerwacji w rozrodzie wspomaganym sięga zeszłego wieku. W 1953 roku na świat przyszło pierwsze dziecko poczęte z rozmrożonego nasienia. 31 lat później uzyskano ciążę zakończoną szczęśliwym rozwiązaniem z zastosowaniem mrożonego zarodka. Pierwsze narodziny dziecka poczętego z rozmrożonej komórki jajowej odnotowano w 1986 roku.
Przez lata metody kriporezerwacji zmieniały się i ulepszały. Obejmowało to zarówno stosowanie nowych substancji ochraniających gamety i zarodki przed uszkodzeniem (tak zwanych krioprotektantów), jak i modyfikacje stosowanych technik mrożenia. Aktualnie najczęściej stosowaną metodą jest witryfikacja, czyli ultraszybkie zamrażanie z użyciem wysokich stężeń krioprotektantów, zapobiegająca tworzeniu się niebezpiecznych dla komórek rozrodczych i zarodków kryształków lodu.

Jakie są rezultaty?

Mrożenie męskich komórek rozrodczych oraz zarodków daje bardzo dobre rezultaty już od dłuższego czasu. Mrożenie oocytów jest niestety trudniejsze, ponieważ ze względu na duże rozmiary, wysoką zawartość wody oraz ryzyko uszkodzenia wrzeciona podziałowego, są to komórki bardzo wrażliwe na procesy krioprezerwacji oraz późniejszego rozmrażania. Dlatego też, przez długi czas przeżywalność oocytów poddawanych tej procedurze była niezadowalająca, podobnie jak odsetek zapłodnień i uzyskiwanych ciąż. Postęp w tej dziedzinie nastąpił stosunkowo niedawno.
Mimo iż krioprezerwacja komórek jajowych uległa znacznemu udoskonaleniu i od jakiegoś czasu jej efekty są uznawane za zadowalające, trzeba pamiętać, że w dalszym ciągu skuteczność procedur z wykorzystaniem oocytów rozmrożonych jest niższa niż w przypadku stosowania komórek świeżych lub rozmrażanych zarodków. Według wytycznych Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu szansa na ciążę po rozmrożeniu jednej komórki jajowej wynosi od 4,5 do 12%.