Oznaczanie poziomu wybranych biomarkerów we krwi ciężarnych kobiet może być wykorzystywane do określenia, które z przyszłych mam są zagrożone wystąpieniem stanu przedrzucawkowego. Substancje, które mogą na to wskazywać, pojawiają się we krwi już na miesiąc przed wystąpieniem objawów choroby.

Stanowi przedrzucawkowemu towarzyszy nadciśnienie i proteinuria (obecność białka w moczu) oraz symptomy takie jak złe samopoczucie, silny ból głowy, nie dający się uśmierzyć tradycyjnymi lekami przeciwbólowymi, zaburzenia widzenia, mroczki przed oczami, ostry ból umiejscowiony w okolicy żeber, silne pocenie się.

Jak duży jest to problem?

Stan przedrzucawkowy występuje dość często, średnio u 2 do 8 na 100 ciężarnych. Zazwyczaj pojawia się po 20 tygodniu ciąży i ma stosunkowo łagodny przebieg. Jednak u mniej więcej 1 na 200 kobiet przybiera postać ciężką, która grozi uszkodzeniem nerek, wątroby i innych narządów, a także wystąpieniem drgawek i śpiączki. Zagrożone jest też dziecko, ponieważ dochodzi do ograniczenia przepływu krwi przez łożysko. Poza tym często konieczne okazuje się wykonanie przedterminowego cięcia cesarskiego.

Jakie są przyczyny?

Przyczyny występowania stanu przedrzucawkowego nie są do końca jasne. Wiadomo, że mogą być powiązane między innymi z otyłością, niedoborem kwasu foliowego czy niektórymi chorobami przewlekłymi. Stwierdzono także, że stan przedrzucawkowy występuję częściej podczas pierwszej ciąży.

Wychodząc naprzeciw potrzebie stworzenia miarodajnych badań przesiewowych w kierunku ryzyka wystąpienia stanu przedrzucawkowego, grupa Dr Mardi Lopez-Alarcon wytypowała i zbadała kilka potencjalnych biomarkerów we krwi ponad 250 ciężarnych kobiet. Stwierdzono, że odpowiednimi biomarkerami mogą być homocysteina (Hcy) oraz asymetryczna dimetylarginina (ADMA) w surowicy krwi.